Można uzyskać własnym sumptem młode powojniki z sadzonek półzdrewniałych (które robimy w lipcu lub w sierpniu), pobranych z dorodnych, zdrowych, dobrze odżywionych krzewów.


Na sadzonki wybieramy tę część pędu, która nie jest ani za miękka, ani za twarda. Zwykle znajduje się w środkowej części pędu, a jej skórka nie jest ani brązowa, ani jasnozielona lecz zielonobrązowawa. Górna część pędu nie nadaje się, gdyż jest za miękka, dolna część z kolei jest zbyt twarda. Nie robimy sadzonek z bardzo cienkich gałązek, wybieramy takie, które mają około 3 mm grubości w przekroju. Każda sadzonka powinna mieć 1 parę liści i kilkucentymetrowy odcinek łodygi, na którym najlepiej i najłatwiej wykształcają się korzenie. Dolną część sadzonki nacinamy pionowo nożem, albo ścinamy z niej skórkę na odcinku około 2 cm, co przyspieszy ukorzenienie, a następnie oprószamy ukorzeniaczem do sadzonek półzdrewniałych.
W doniczce przygotowujemy podłoże składające się z odkwaszonego torfu i piasku (pół na pół); na dno dajemy warstwę drenażu, podlewamy, aby było wilgotne. Sadzonkę umieszczamy w dziurce zrobionej w podłożu patyczkiem, aby nie zetrzeć ukorzeniacza. Sadzimy na taką głębokość, aby po uciśnięciu ziemi węzeł (miejsce z którego wyrastają liście) znalazł się na poziomie podłoża. Zraszamy liście i nakrywamy doniczkę kapturkiem z folii. Ustawiamy w szklarni lub tunelu foliowym. Codziennie odchylamy folię, aby przewietrzyć sadzonkę, co zapobiega chorobom grzybowym. Zraszamy liście i ziemię, unikamy podlewania, gdyż zbyt mokre podłoże może spowodować gnicie sadzonki. Na wszelki wypadek warto zrobić więcej sadzonek.
Ukorzenianie powojnika trwa 4-6 tygodni. Po tym okresie można zdjąć folię i rozpocząć umiarkowane podlewanie. Po 3 tygodniach przesadzamy powojniki do doniczek z żyznym podłożem składającym się z ziemi kompostowej, torfu odkwaszonego i piasku w proporcji 1:1:1. Na zimę umieszczamy doniczki z sadzonkami w inspekcie, tunelu lub szklarni, obsypujemy je ziemią, a górę okrywamy grubą warstwą liści i podwójną włókniną. Wiosną przesadzamy do większej doniczki i wystawiamy do ogrodu, jesienią sadzimy do gruntu na miejsce stałe.
Lucyna Grabowska, ogrodniczka



