Wiosna bywa kapryśna. Dni z małą ilością słońca dodatkowo okraszone deszczem sprawiają, że najchętniej wyjechalibyśmy na wyspy „Zulugula”, tam gdzie jest ciepło i słonecznie. Często, patrząc rano lub wieczorem na termometr, który wisi za oknem, mówimy: „ale mróz!” – ale czy to jest prawdziwy mróz czy może wiosenny przymrozek?
Mróz to taki stan w pogodzie, podczas którego w dzień i w nocy temperatura powietrza utrzymuje się poniżej 0°C, czyli jest niższa od temperatury zamarzania wody. Z kolei przymrozek to spadek dobowej temperatury minimalnej powietrza w okresie wegetacyjnym poniżej 0°C. Okres wegetacyjny to ta część roku, kiedy średnia temperatura dobowa przekracza 5°C, gdyż w temperaturze powyżej 5°C zwykle zaczyna rosnąć większość roślin.


Niebezpieczne przymrozki
O ile niewielki mróz jest mało szkodliwy w okresie zimowym, o tyle przymrozki bywają bardzo niebezpieczne dla naszych roślin, szczególnie tych wysianych lub wysadzonych na rabaty czy grządki zbyt wcześnie. Zdarzają się także wczesne przymrozki jesienne już we wrześniu, ale najgorsze są te wiosenne w okolicach zimnej Zośki, czyli 15 maja. Pamiętam, jak dwa lata temu, już na początku maja były w Wielkopolsce spadki do -7 stopni, co niestety, powodowało duże zniszczenia wśród roślin.
Przymrozki dzielimy na dwa rodzaje. Pierwsze to przymrozki radiacyjne, które powstają na skutek wypromieniowania ciepła z gleby w nocy, powodując ochładzanie przylegających do niej warstw powietrza. Przymrozki radiacyjne powstają najczęściej, gdy noc jest bezchmurna, jest niska wilgotność powietrza i nie ma wiatru. Pojawiają się częściej na glebach źle przewodzących ciepło, np. torfowiskach oraz tam, gdzie nie ma okrywy roślinnej chroniącej glebę.
Przymrozki adwekcyjne powstają w momencie napływu zimnych mas powietrza i zwykle obejmują duże obszary kraju, obserwuje się wówczas silny spadek temperatury i wiatry. Oba rodzaje przymrozków mogą występować łącznie w momencie, gdy napływowi zimnych i suchych mas powietrza arktycznego sprzyja bezchmurna pogoda.

Przymrozek można przewidzieć
Przymrozek możecie sami przewidzieć, wystarczy do tego zaokienny termometr; jeżeli w dzień mamy np. 10–12°C , a o godzinie 20–21 widzicie na termometrze kilka stopni powyżej zera i gwiazdy na niebie, to przymrozek jest wielce prawdopodobny, wtedy musicie przeciwdziałać jego ewentualnym skutkom. Jak to zrobić?
Ochrona przed przymrozkiem
Lekki, kilkugodzinny przymrozek zazwyczaj jest niegroźny, gorzej, jeśli niska temperatura np -6°C utrzymuje się przez kilka-kilkanaście godzin. Różne rośliny, a nawet te same rośliny ale w różnych fazach rozwoju, mają różną tolerancję na przymrozki, np. truskawki znoszą mrozy do -15°C ale ich kwiaty przetrwają tylko -1°C. Rośliny możecie ochronić poprzez przykrycie ich kocami, papierowymi płachtami z tektury falistej, ale najlepsze jest okrycie z agrowłókniny, która doskonale chroni i przy tym jest lekka jak piórko. Pojedyncze rośliny (pomidory w gruncie) możecie ochronić plastykowymi kloszami zrobionymi z dużych 5-litrowych butli albo przy pomocy kartonów. Dobrym sposobem na większych powierzchniach jest odymianie plantacji za pomocą rozpalonych ognisk. Można też zraszać rośliny zagrożone przymrozkiem – zamarzająca woda oddaje ciepło i rzadko kiedy pędy i pąki marzną pod warstwą lodu. Jednak nie należy deszczować zbyt mocno, gdyż nadmiar lodu może połamać rośliny.

Autor: Tomasz Trelka
artykuł pochodzi z archiwalnego numeru naszego pisemka „Twój Ogrodnik” numer 4/2013 (126)



Jak zawsze bardzo pomocne porady , dziękuje
Cieszymy się bardzo, zapraszamy też na Kwadrans Zaradnego Ogrodnika, mówimy jak ochronić siewki i róże podczas tej fali przymrozków https://youtu.be/SR3ocW5bYw0