Choć jeszcze wciąż mamy mroźne noce, a temperatury w ciągu dnia nie powalają, to powoli świat budzi się do życia. Jak to dokładnie wygląda w świecie roślin? Mówimy, że rośliny budzą się ze snu, ale na czym to przebudzenie oraz ten sen roślin polega i z jakimi problemami możemy się spotkać, kiedy już to przebudzenie nastąpi?
Spoczynek bezwzględny i względny
Rośliny drzewiaste i krzewiaste przechodzą dwie fazy spoczynku (snu) zimowego. Spoczynek bezwzględny jest uwarunkowany starzeniem się pędów i liści, skracającym się dniem, obniżaniem i wycofywaniem składników pokarmowych z liści, a także znacznymi różnicami temperatur. W tej fazie rośliny po prostu zasypiają. Dzieje się tak późną jesienią. W zależności od gatunku taki spoczynek może trwać dłużej lub krócej. Po tej fazie rośliny wchodzą w tak zwany spoczynek względny, który warunkuje już tylko temperatura. Kiedy robi się coraz cieplej, rośliny budzą się, a w ich tkankach zaczynają krążyć soki. Jedne rośliny budzą się szybciej, jak brzozy, winorośle, klony, a inne zdecydowanie później, jak katalpy czy rozplenice japońskie.



Zanim pozbędziesz się uszkodzonych przez mróz roślin, daj im szansę, daj im szansę, bo większość z nich może odbić.
Bielenie pni
Choć tego nie widzimy, w lutym już krążą soki w drzewach, szczególnie podczas słonecznych dni. Pnie niepomalowane na biało wapnem (powinniśmy zrobić to już pod koniec grudnia), bardzo się nagrzewają i pękają podczas mroźnych nocy. Wówczas powstają rany zgorzelinowe, które powinny być leczone maściami ogrodniczymi typu Funaben. Suche fragmenty należy zeskrobać, a ranę zasmarować, aby nie dopuścić do jej zainfekowania groźnymi grzybami. Można także połączyć dolną i górną część rany poprzez szczepienie pomostowe za pomocą pędów jednorocznych pobranych z korony drzewa. Młode drzewa mogły zostać także obgryzione przez gryzonie czy sarny. Jeżeli rany są niewielkie, wystarczy zasmarować pędy maścią, a na młode drzewka założyć specjalne opaski.


Różaneczniki
Silnie operujące słońce w lutym może spowodować, że różaneczniki nie są w stanie pobrać wody z zamarzniętej gleby i wtedy mogą nadmarzać lub przemarzać. Widać to wiosną, gdy zaczynają opadać liście lub zamierać gałązki. Takie rośliny należy dobrze podlewać od wiosny i dokarmiać nawozami z przewagą fosforu, co sprawi, że silniej się ukorzenią. Niestety, niektóre wrażliwe odmiany różaneczników mogą całkiem przemarznąć i wtedy nie da się już ich uratować.
Małe krzewinki hebe powinno się po zimie przyciąć, aby usunąć przemarznięte fragmenty pędów oraz równocześnie skrócić pędy zbyt długie. możemy to zrobić, gdy temperatura się podniesie i nie będzie padać, aby uniknąć chorób grzybowych.
Róże, budleje, hortensje
Proponuję też zwrócić uwagę na krzewy róż, a szczególnie ich formy pienne, które źle zabezpieczone, mogły zmarznąć. Na szczęście róże dobrze się regenerują i ładnie zagęszczają po silnym cięciu. Usuwamy suche pędy i pozostawiamy żywe i zdrowe z widocznymi 2–3 oczkami. Róże tniemy najwcześniej pod koniec marca. Budleja po zimie nie wygląda dobrze. Często jej pędy są suche, ale nie martwcie się tym. Ten krzew kwitnie najlepiej na pędach jednorocznych, więc tniemy go niemal równo z podłożem i nawozimy nawozem wieloskładnikowym i kompostem. Równie mocno tniemy hortensje krzewiaste. Hortensje bukietowe też tniemy intensywnie, za 1–2 oczkiem zeszłorocznego przyrostu. Przeciwieństwem jest hortensja ogrodowa. Różowe lub niebieskie kule wyrosną tylko wtedy, gdy nie zetniecie jej pędów. Ewentualne suche i przemarznięte fragmenty usuńcie dopiero w momencie, gdy rozwiną się młode liście. Niektóre krzewinki, np. dziurawiec kielichowaty, podmarzają podczas mroźnych dni. Trzeba wtedy ich część nadziemną przyciąć równo z podłożem, a z podziemnych kłączy wyrosną młode piękne pędy.


Krzewy iglaste
Iglaki po zimie wymagają szczególnej uwagi. Niektóre pod naporem śniegu się rozłamały. Jeżeli nie są zupełnie połamane, można je powiązać miękkim sznurkiem nadając pierwotny kształt. Jeżeli zaś są wyłamane, to należy pędy wyciąć. Czasami nawet cały iglak wymaga mocnego skrócenia, aby się odbudował. Wiosną zasilcie iglaki kompostem i nawozami z dużą ilością magnezu, aby przeciwdziałać brązowieniu igieł i pędów.
Byliny
Byliny też mogły ucierpieć. Te z zawsze zielonymi liśćmi, jak bergenie czy żurawki mogą podmarznąć. Należy wówczas wyciąć brzydkie liście. Z kolei byliny kobiercowe mogły się ogołocić od środka. Wtedy trzeba pomyśleć nad ich przesadzeniem i odmłodzeniem. Trawy ozdobne zwykle na przedwiośniu wyglądają fatalnie (całe suche i bez oznak życia). Jednak wiele z nich (np. miskant ‘Zebrinus’) bardzo późno rusza, dlatego trzeba ściąć wszystko nad ziemią i dać im czas.

Trawnik
Często po zimie trawnik ma objawy pleśni śniegowej w postaci gołych placów lekko pokrytych jakby pleśnią. Jest to zespół różnych grzybów, który pojawił się pod śniegiem. Wiosną takie miejsca należy dobrze wygrabić i łyse place wzruszyć ostrymi grabiami. Dobrze jest też nasypać troszkę przepuszczalnego podłoża i wsiać nasiona traw (najlepiej mieszankę zbliżoną do tej, z której zakładaliście trawnik).

Tomasz Trelka
Tekst pochodzi z archiwalnego numeru naszego pisma „Twój Ogrodnik” 3/2017 (172)


